Gdy dziś rano obudziły mnie promienie słońca bardzo się ucieszyłam (nigdy nie byłam z tego powodu zadowolona, ale jutro będzie najlepszy dzień- spotykam się z Dianą po 2 tygodniach)Gdy zeszłam na dół czekało na mnie śniadanie przygotowanie przez moją mamę. Były to tosty z dżemem i kawa moja mama wie co dobre. Wzięłam przygotowany posiłek i poszłam usiąść do salonu.
Jak siedziałam w salonie i jadłam przepyszne śniadanie zadzwonił mój telefon, więc szybko pobiegłam schodami do góry prawie bym kostkę złamała. Wbiegłam szybko do pokoju i wzięłam do ręki mój telefon, który leżał na szafce nocnej. Jak zobaczyłam kto dzwonił uśmiechnęłam się sama do siebie i szybko odebrałam.
-Halo
-No hej ile można czekać aż odbierzesz -przywitała się Diana
-Przesadzasz
-Nie przesadzam
-No dobra zmieńmy temat
-Okej
-Nie mogę się doczekać aż się jutro z tobą zobaczę-powiedziałam podekscytowana
-Ja też, zabiorę cie w fajne miejsca i pójdziemy na zakupy jak za dawnych czasów
- Dobrze
-Przepraszam muszę już kończyć mama mnie woła na śniadanie-powiedziała smutna
-Spoko pogadamy wieczorem na skypie
-Okey. To pa
-Papa
Rozłączyłam się i zeszłam na dół skończyć śniadanie. W telewizji nie było nic ciekawego, więc pomyślałam że nie mic do roboty więc zjadałam śniadanie poszłam się umyć i ubrać. Gdy skończyłam się czesać i suszyć włosy wzięłam klucze i telefon poszłam na zakupy po ostanie rzeczy które będą mi potrzebne na wyjazd.
Gdy skończyłam robić zakupy poszłam na obiad do maka, wiem że tam jest niezdrowe jedzenie, ale raz na jakiś czas można. Jak skończyłam jeść obiad poszłam jeszcze do starbucksa po kawę i na przystanek. W domu byłam około godziny 14:00 wzięłam zakupy do mojego pokoju rozpakowałam je i wyciągnęłam walizkę i zaczęłam się pakować zajęło mi to mega dużo czasu nie mogłam się zdecydować co ze sobą zabrać musiałam wziąć trochę cieplejszych, bo wiadomo jaka jest pogoda w Londynie- raz leje deszcz a raz świeci słońce. Kilka rzeczy jeszcze musiałam wyprać.Wrzuciłam potrzebne ubrania do pralki i zeszłam na dół bo mama mnie zawołała, bo chciał porozmawiać o moim wyjeździe. Gdy już wszystko omówiłyśmy powiedziała żebym przyszła na kolacje, więc poszłam się szybko umyć i zeszłam na kolację. Jak zjadłam wróciłam do mojego pokoju. Był tam niezły bałagan po wybieraniu ciuchów, wybrałam jeszcze rzeczy na podróż i poszłam wcześnie spać bo jutro z rana mam samolot.
Z góry przepraszam że długo nie dodawałam rozdziałów, ale miałam zaległości w szkole i nie miałam weny.