sobota, 2 maja 2015

                                                                   Rozdział 3




Gdy sobie śniłam w ciepłym łóżku obudził mnie wredny budzik to oznaczało jedno jest 5:00 rano a ja za 2,5h mam samolot. Wstałam leniwie z łóżka poszłam jeszcze z zamkniętymi oczami do łazienki wzięłam szybki prysznic gdy ciepła woda spływała po moim ciele myślałam jak będzie w Anglii czy nadal będziemy z Dianą o wszystkim rozmawiały, czy dalej będziemy miały taki dobry kontakt,czy będziemy miały tematy na długie rozmowy po nocach jak kiedyś.Przez moją głowę przelatywało wiele myśli. Gdy już umyłam dokładnie moje ciało ubrałam wczoraj wieczorem przygotowane ubrania, następnie rozczesałam moje włosy i spięłam je w luźny kok tak żeby mi było jak najwygodniej w samolocie. Wzięłam moją walizkę i spojrzałam ostatni raz na mój pokój którego prze dłuższy czas nie będę widzieć.
 
 Zbiegłam na dół do kuchni po drodze zostawiłam walizkę w przed pokoju przywitałam się z mamą która przygotowywała mi śniadanie porozmawiałam chwile z mamą zjadłam śniadanie.Gdy skończyłam poszłam ubrać buty a mama poszła wyjechać autem z garażu. Wzięłam szybko walizkę weszłam do auta i udałyśmy się w stronę lotniska, Dojechałyśmy w 20 min, maiłam jeszcze ok 1h do lotu mama oczywiście po raz kolejny powiedziała mi że będzie codziennie dzwoniła że mam zadzwonić jak dolecę itp. jak się pożegnałam z mamą poszłam na odprawę i kilka minut później siedziałam w fotelach samolotowych. Włożyłam do uszu słuchawki ułożyłam się wygodnie w fotelu i zasnęłam. Obudziła mnie dopiero stewardessa prosząc o zapięcie pasów ucieszyłam się że za chwile zobaczę się z Dianą.
Gdy ją zobaczyłam pisnęłam że zwróciłam na siebie nie małą uwagę ale mnie to teraz nie obchodziło bardzo się cieszyłam że ją widzę zaczęłyśmy się przytulać przez kilka minut. Gdy wreszcie przestałyśmy się przytulać wzięłam mój bagaż i szybko poszłyśmy na parking na którym czekali na nas rodzice mojej przyjaciółki.

Gdy zmierzaliśmy do ich domu rozmawialiśmy śmialiśmy się opowiadałam im jak w Polsce a oni jak w Anglii lubiłam jej rodziców byli bardzo mili czasem jej zazdrościłam takich rodziców.Gdy dojechaliśmy poszłyśmy do jej pokoju i położyłyśmy się na łóżko i zaczęłyśmy rozmawiać o wszystkim o czym nie mogłyśmy porozmawiać przez ten czas. Po kilku godzinach zawołała nas jej mama na obiad, bardzo się ucieszyłam ponieważ zawsze jak mieszkali w Polsce bardzo lubiłam przychodzić do nich na obiady jej mama genialnie gotuję. Gdy skończyłyśmy jeść Diana zaproponowała że pójdziemy do jej nowych kolegów na ognisko więc poszłam wziąć szybki prysznic aby się odświeżyć po podróży gdy skończyłam zrobiłam lekki make-up i się ubrałam wybrałam jakąś koszulkę na ramiączkach dość miałam noszenia bluz z długim rękawem w Polsce je cały czas nosiłam aby zakryć blizny po cięciu się żeby mama nie zobaczyła.
 
Gdy wreszcie się ogarnęłyśmy wyszłyśmy z domu postanowiłyśmy się przejść spacer dobrze nam zrobi po 15 minutach Diana powiedziała że jesteśmy na miejscu zdziwiłam się bo stałyśmy pod wielką willą.
 
Jak zobaczyłam ten dom jej kolegów zaczęłam się zastanawiać kto tu mieszka, może pomyliła adresy itp. z przemyśleń wyrwała mnie Diana która zaczęła się śmiać z mojej miny i pociągnęła mnie za rękę szłam niepewnie za nią i stanęłyśmy przed drzwiami Diana zadzwoniła do drzwi bez zastanowienia po chwili otworzył nam drzwi nikt inny jak Liam Payne zrobiłam wielkie oczy i raz patrzyłam na Dianę a raz na niego zaczęli się śmiać z mojej miny po chwil moja przyjaciółka nas przedstawiła niepewnie weszłam do środka Liam głośno krzyknął informując że już przyszłyśmy ja w tym czasie szepnęłam Dianie do ucha czy wcześniej mi nie mogła powiedzieć że to oni że bym nie wyszła na idiotkę a ona tylko zaczęła się śmiać po chwili zobaczyłam jak przed mną staję resztę członków zespołu Diana przedstawiła mi wszystkich.Chłopaki wydawali się bardzo mili i byli jeszcze bardziej przystojni niż na zdjęciach. Niall zaprowadził mnie do ich ogrodu który był przepiękny na środku paliło się wielkie ognisko do okoła były poustawiane ławki na który usiedliśmy Harry zaproponował mi sok chętnie się zgodziłam było bardzo ciepło dziś jak na Londyn. Gdy już zjedliśmy przygotowane potrawy przez Nialla oczywiście.
 
Siedziałam pomiędzy Zaynem a Dianą. Chłopak był bardzo miły pytał mnie o moje zainteresowania chciał wiedzieć jak jest w moim kraju, spytał również o moje blizny powiedziałam mu że miałam problemy i nie wytrzymałam i się pocięłam mówił żebym tego więcej nie robiła żebym mu obiecała że tego więcej nie zrobię oczywiście nie mogłam tego obiecać bo sama nie wiedziałam czy  to zrobię ponownie, na szczęście Zayn zauważył że nie chce o tym rozmawiać i zmienił temat. Resztę wieczoru spędziliśmy na rozmowach wygłupianiu się chłopaków. Chłopaki zaproponowali że pośpiewamy Niall skoczył po gitarę po chwili rozniósł się piękny dźwięk gitary chłopaki zaczęli śpiewać razem z Dianą ja tylko siedziałam cicho i słuchałam jak pięknie śpiewają oczywiście namawiali mnie abym z nimi śpiewała ale nie chciałam się zgodzić jak takie gwiazdy jak oni usłyszeli by mój śpiew od razu wybuchli by śmiechem. Gdy chłopcy przestali śpiewać postanowiłyśmy trochę posprzątać z Dianą porozrzucane butelki po alkoholu, jak już panował w miarę porządek wróciłyśmy do rozmawiania z chłopcami, trochę zaczęło robić się zimno i zaczęłam żałować że nie wzięłam jakiegoś sweterka postanowiłam trochę się ogrzać rękami więc zaczęłam pocierać swoje przed ramienia Zayn od razu to zauważył bo po chwili położył mi na ramienia swoją bluzę podziękowałam mu i się uśmiechnęłam. Około godziny 22:00 chłopaki zaproponowali ze pójdziemy do ich do domu bo zaczyna się robić zimno przystałyśmy na tą propozycję chwilę później znajdowaliśmy się u nic w domu Louis zaproponował żebyśmy oglądneli horror my z Dianą nie chciałyśmy się zgodzić ale chłopaki postawili na swoje i po chwili wszyscy siedzieli na kanapach z popcornem gdy były straszne sceny chowałam głowę przytulając się do Zayna chłopaki tylko się śmiali z naszej reakcji gdy już oglądaliśmy 2 horror zasnęłam wtulona w Zayna.


Myślę że wam się chociaż trochę podoba .Oczywiście zapraszam do komentowania co zmienić itp. :)

wtorek, 21 kwietnia 2015

                                                            Rozdział 2



Gdy dziś rano obudziły mnie promienie słońca bardzo się ucieszyłam (nigdy nie byłam z tego powodu zadowolona, ale jutro będzie najlepszy dzień- spotykam się z Dianą po 2 tygodniach)Gdy zeszłam na dół czekało na mnie śniadanie przygotowanie przez moją mamę. Były to tosty z dżemem  i kawa moja mama wie co dobre. Wzięłam przygotowany posiłek i poszłam usiąść do salonu.
 
 
 Jak siedziałam w salonie i jadłam przepyszne śniadanie zadzwonił mój telefon, więc szybko pobiegłam schodami do góry prawie bym kostkę złamała. Wbiegłam szybko do pokoju i wzięłam do ręki mój telefon, który leżał na szafce nocnej. Jak zobaczyłam kto dzwonił uśmiechnęłam się sama do siebie i szybko odebrałam.
-Halo
-No hej ile można czekać aż odbierzesz -przywitała się Diana
-Przesadzasz
-Nie przesadzam
-No dobra zmieńmy temat
-Okej
-Nie mogę się doczekać aż się jutro z tobą zobaczę-powiedziałam podekscytowana 
-Ja też, zabiorę cie w fajne miejsca i pójdziemy na zakupy jak za dawnych czasów
- Dobrze 
-Przepraszam muszę już kończyć mama mnie woła na śniadanie-powiedziała smutna
-Spoko pogadamy wieczorem na skypie
-Okey. To pa
-Papa
Rozłączyłam się i zeszłam na dół skończyć śniadanie. W telewizji nie było nic ciekawego, więc pomyślałam że nie mic do roboty więc zjadałam śniadanie poszłam się umyć i ubrać. Gdy skończyłam się czesać i suszyć włosy wzięłam klucze i telefon  poszłam na zakupy po ostanie rzeczy które będą mi potrzebne na wyjazd. 
 
Gdy skończyłam robić zakupy poszłam na obiad do maka, wiem że tam jest niezdrowe jedzenie, ale raz na jakiś czas można. Jak skończyłam jeść obiad poszłam jeszcze do starbucksa po kawę i na przystanek. W domu byłam około godziny 14:00 wzięłam zakupy do mojego pokoju rozpakowałam je i wyciągnęłam walizkę i zaczęłam się pakować zajęło mi to mega dużo czasu nie mogłam się zdecydować co ze sobą zabrać musiałam wziąć trochę cieplejszych, bo wiadomo jaka jest pogoda w Londynie- raz leje deszcz a raz świeci słońce. Kilka rzeczy jeszcze musiałam wyprać.Wrzuciłam potrzebne ubrania do pralki i zeszłam na dół bo mama mnie zawołała, bo chciał porozmawiać o moim wyjeździe. Gdy już wszystko omówiłyśmy powiedziała żebym przyszła na kolacje, więc poszłam się szybko umyć i zeszłam na kolację. Jak zjadłam wróciłam do mojego pokoju. Był tam niezły bałagan po wybieraniu ciuchów, wybrałam jeszcze rzeczy na podróż i poszłam wcześnie spać bo jutro z rana mam samolot.



Z góry przepraszam że długo nie dodawałam rozdziałów, ale miałam zaległości w szkole i nie miałam weny.

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

                                           Rozdział 1

 Wstałam o 7:30. Nienawidziłam tak wcześnie wstawać, ale musiałam. Dziś jest zakończenie roku szkolnego, nareszcie upragnione od dawna wakacje. Chwilę poleżałam w łóżku i sprawdziłam czy nie mam żadnych wiadomości, ale nic ciekawego jak zwykle tam nie było ale i tak to powtarzam kilka razy dziennie, w końcu wstałam z łóżka zabrałam swoje wcześniej przygotowane ubrania

 

 Poszłam do łazienki wziąć szybki przysznic nastęnie nałożyłam na siebie wcześniej przygotowane rzeczy zrobiłam lekki makijaż zabrałam torebkę z pokoju i zeszłam do kuchni. Tam już czekało na mnie śniadanie przygotowane przez moją mamę były to tosty z dżemem i kawa. Gdy zjadłam posiłek odłożyłam naczynia do zmywarki zostało mi jeszcze jakieś 15 min do autobusu, więc postanowiłam pójść do szkoły na pieszo, zajęło mi to około 20 minut. Gdy byłam przed szkołą zauważyłam moje koleżanki z klasy podeszłam do nich i się przywitałam zostało jeszcze około 5 min do rozpoczęci,  więc udałyśmy się na sale gimnastyczną. Tam dyrektor podziękował nam za cały rok nauki wręczył nam świadectwa i po 20 min mogliśmy wracać do domu umówiłam się z koleżankami z klasy że pójdziemy do kawiarni po zabraniu rzeczy z szafki wyszłam ze szkoły i dołączyłam do reszty dziewczyn. Lubiłam z nimi spędzać czas, ale wolałam z Dianą od tego czasu kiedy wyjechała trzymałam się z nimi. Po 20 minutach byłyśmy na miejscu poszliśmy do mojej ulubionej kawiarni, gdy tam weszłam powróciły wspaniałe chwile z Darią. Zaczęłyśmy rozmawiać gdzie pójdziemy na studia ja jeszcze nie wiedziałam gdzie będę studiować, ale wiedziałam, że nie w Polsce myślałam o Irlandii, lecz nie byłam jeszcze pewna. Około godziny 18 wróciłam do domu chwile rozmawiałam z mamą, zjadłam kolację, następnie wzięłam prysznic, weszłam na laptopa i porozmawiałam z Darią na skype i około godziny 22:00 poszłam spać.

niedziela, 5 kwietnia 2015

                                                                 Prolog 

Moje codzienne czynności stawały się rutyną wstawałam ubierałam się, nakładałam lekki makijaż, jadłam śniadanie, szłam do szkoły, później wracałam, jadłam obiad, odrabiałam zadanie, wchodziłam na laptopa, bądź oglądałam telewizją, następnie szłam wziąć prysznic i chodziłam spać i tak przez prawie dwa tygodnie tak niecałe dwa tygodnie temu pokłóciłam się z moją najlepszą przyjaciółką Dianą i to o jeszcze o jakąś kompletną głupotę oczywiście próbowałyśmy się pogodzić ale każda z nas trzymała się swojej wersji i  się nie dogadałyśmy Diana stwierdziła że wyjedzie do Anglii do swoich rodziców nie chciałam tego próbowałam ją przekonać ale wszystko na marne byłam bardzo z nią związana ona była jedyną osobą z którą mogłam o wszystkim porozmawiać i z wszystkiego się zwierzyć ale ona już podjęła decyzję i nie zamierzała je zmieniać nie wytrzymałam  tego wszystkiego i wzięłam żyletkę i się pocięłam bardzo bolało ale wtedy to był dla mnie przyjemny ból strasznie płakałam nie mogłam się pozbierać czułam że zostałam sama... Nikt nie wiedział że to zrobiłam przy mamie nosiłam bluzy po kilku dniach dowiedziała się o tym Diana jak gadałyśmy na skype (tak pogodziłyśmy się i próbowałyśmy odbudować naszą przyjaźń na razie byłyśmy koleżankami czy chciałam? Nie oczywiście że nie nadal chciałam się z nią przyjaźnić ale ona stwierdziła że na razie tak będzie lepiej więc przystałam na tą propozycję ) zobaczyła że mam bandaż na ręku i spytała co mi się stało powiedziałam że nic ale ona oczywiście  mnie znała najlepiej i wiedziała kiedy kłamie wiec postanowiłam że jej powiem dlatego że nie chciałam się z nią więcej kłócić i ją okłamywać. Oczywiście zaczęła się mnie pytać dlaczego to zrobiłam że nie powinnam się okaleczać itp wyjaśniłam jej dlaczego to zrobiłam ona zaczęła mówić że to jej wina  że powinna ze mną porozmawiać a nie się kłócić zaczęła mnie przepraszać powiedziałam że to nie jej wina  i żeby się nie obwiniała. Jeszcze chwile porozmawiałyśmy i musiałam kończyć bo mam mnie zawołała na kolację więc poszłam zjadłam kolacje następnie poszłam się umyć i poszłam spać. 

Bardzo proszę o komentowanie bo to bardzo motywuję myślę że wam się spodoba i zostaniecie razem zemną oczywiście jeśli macie jakieś propozycje co zmienić to piszcie na pewno to uwzględnię.
Trzymajcie się  :)


                                         Bohaterowie


  Emily- 17-letnia dziewczyna która mieszka w Polsce razem z matką. Ma przyjaciółkę (Dianę) która niedawno wyjechała do Anglii po ich kłótni. Jest miłą zabawną i piękną dziewczyną  która bardzo się przywiązuje do ludzi.


    

Diana-17- letnia dziewczyna przyjaciółka Emily która po ich kłótni  przeprowadziła się do rodziców do Anglii wcześniej mieszkała w Polsce z babcią .Jest miłą szaloną osobą.


Izabela- Matka Emily. Jest miłą osobą ma bardzo dobre relacje z swoją córką którą bardzo kocha.


                                        
Zayn- 22- letni chłopak który należy do najpopularniejszego boysbandu. Jest miły, opiekuńczy, zabawny. Zawsze lubi dobrze wyglądać.



Niall-  21-letni członek One Direction Pochodzi jako jedyny z całego zespołu z Irlandii. Jest zabawny, miły,przyjacielski. Lubi dużo jeść.



Liam-  21-letni członek One Direction jest najspokojniejszy i najbardziej odpowiedzialny z całego zespołu. Boi się łyżeczek.


Harry - 21-letni członek One Direction. Jest zabawny,szalony a zarazem opiekuńczy. Ma piękne zielone oczy i  burze włosów.


Louis-  23-letni członek One Direction. Jest najstarszy z zespołu. Uwielbia marchewki.